Królowa śniegu

Link 15.03.2010 :: 01:27 Komentuj (4)

Jeszcze wczoraj myślałam, że nadchodzi wiosna...




Ale jednak nas znowu zasypało.




Królowa Śniegu. Z kurą.




A to jej sąsiad, Król Śniegu.




A śnieg jak pada, jest taki ładny. Trochę jakby go ktoś kredkami narysował.








Jak Marta powiedziała, mieszkamy w Narnii.






Historyjki z nowej pracy

Link 12.03.2010 :: 21:09 Komentuj (9)

Bardzo lubię moją pracę. Nikt się nie złości na nikogo, wszyscy sobie gadają i żartują. Moja szefowa powiedziała mi, żebym przychodziła do pracy na 9:00, ale nie później niż o 9:30 :)
Mój szef Janek (bo tych szefów to jest wielu i właściwie nie wiem co od kogo zależy) jest bardzo śmieszny. Ciągle się wygłupia. Dziś na przykład robił żarciki swoim pracownikom i wysyłał im maile po chińsku (znalazł jakiś tłumacz komputerowy), a potem bardzo tym podekscytowany czekał, aż ktoś to odczyta. Ktoś odczytał. "Miłego weekendu". :)

Poza tym raz na jakiś czas wspomina, że bardzo marzy żeby ktoś mu namalował taki obraz: od pasa w górę on, a reszta ciała to koń. I ma stać przy wodospadzie... :)

I jeszcze taką dziś miałam z nim rozmowę:

- Co tam, Helenka?
- Dobrze. Tylko nie mam nic do roboty.
- Ma ktoś coś do zrobienia dla Helenki? Dziewczyna się pali do roboty... Nie?
Dalej do mnie:
- Wiesz, ja jestem raczej zwolennikiem czegoś takiego, że jak się nie ma nic do roboty, to po co udawać że się pracuje. Więc jak akurat nic nie masz, to nie wiem, porób jakieś swoje rzeczy. Albo sobie polataj po Facebooku...

Pierwszego dnia mojej pracy Janek zamówił dla wszystkich pizzę i sałatki (dla tych co pizzy nie chcieli/nie mogli), na koszt firmy.
No nic, tylko pracować! ;)

A poza tym się okazało, że jeszcze zanim zaczęłam pracować, to już zrobiłam zamieszanie. Gdy przyszłam tam po raz pierwszy (na rozmowę) nie wiedziałam gdzie mam pójść i pierwszej przechodzącej osoby zapytałam mówiąc, że ja w sprawie pracy i że jako grafik. Pani nie wiedziała o co chodzi, ale pokazałam jej numer telefonu, z którego do mnie dzwoniono w tej sprawie i w końcu trafiłam gdzie trzeba. Gdy zaczęłam już pracować, dowiedziałam się, że dział zajmujący się grafiką zaczął się oburzać, bo myśleli że ja mam kogoś z nich zastąpić czy że jakieś zmiany są wprowadzane, o których ich nie poinformowano. A to wszystko nie tak. Bo ja nie w tym dziale pracuję i nikt przeze mnie nie wyleciał.

A w Izraelu dziś było 32*C...!!!

Stasiek kupił piękne gołębie. Tylko mam nie pisać gdzie on mieszka, żeby mu ich nie ukradziono, bo takie ładne są...






Śmietniki są super

Link 11.03.2010 :: 23:08 Komentuj (5)

Zaczęłam pracować. Robię drobne grafiki i wizualizacje w agencji reklamowej. Nie jest to praca na dłużej, ale tymczasowo może być. Ważne że atmosfera dobra i bezstresowo jest póki co. To moja pierwsza regularna praca. Ciekawe doświadczenie. Oprócz tego, że trzeba być w pracy i nie można sobie tego dowolnie regulować, to jednak jest to dużo łatwiejsze niż robienie projektów samemu. Tutaj dostaję coś do zrobienia, robię i odsyłam, nie przejmując się tym co dalej z tym będzie. A gdy robię projekty, wszystko jest tylko i wyłącznie na mojej głowie. Od pomysłu po wykonanie. Tyle że ta druga opcja jest dużo bardziej satysfakcjonująca.

Zaczęłam też tańczyć. Wczoraj miałam pierwszą lekcję tańca towarzyskiego. Trochę sobie z Pawłem deptaliśmy po nogach, ale to sam początek, więc jesteśmy usprawiedliwieni ;) Najbardziej mi się podobał jive.

I jeszcze ostatnio chodzę po śmietnikach w poszukiwaniu skarbów... Skarbów w postaci świetnych rzeczy, z których można coś zrobić. Głównie chodzi o zadanie na uczelni, ale czasem się trafiają takie super przedmioty, jak duże lustro, które teraz znalazło sobie miejsce w moim mieszkaniu. Dawcom lustra dziękuję, że je ta ładnie opakowali, żeby się nie zbiło.

Tutaj z Klarą znalazłyśmy najwięcej fajnych przedmiotów:




Między innymi takie krzesło:




A jakby ktoś coś sobie źle pomyślał, to tylko dodam, że Van Gogh też takie krzesło miał...




Wywiad

Link 06.03.2010 :: 16:11 Komentuj (3)

Prawdopodobnie większość osób odwiedzających mój blog prawie to wszystko o mnie już wie, ale nie szkodzi. Tutaj przynajmniej informacje zebrane są do kupy :)
Zapraszam do przeczytania wywiadu ze mną na portalu MobilneKobiety.pl przeprowadzonego przez Joannę Baranowską. Link tutaj.




Jest ok!

Link 05.03.2010 :: 22:48 Komentuj (1)

Powoli wszystko zaczyna się układać. Może marzec będzie dobry. Mieszkam w nowym miejscu i jakoś też tu coraz lepiej. I w dodatku mieszkam z Adą! Wiedziałam, że to się kiedyś stanie i te rozmowy "Ja chcę z Tobą mieszkaaaaaać! Będę Ci gotować zupy pomidorowe!" obrócą się w rzeczywistość :)
Nasz widok zza imieninowych tulipanów:




Moja miłość do białych ścian zaczęła się w Izraelu i dalej trwa. Staram się z tego korzystać, bo to daje duże pole do popisu jeśli chodzi o urządzanie pokoju i zabawę detalami. A w moim pokoju są dodatkowo 2 pary wspaniałych belek - poziome i skośne. Używam ich jako półki na książki, półki na ubrania i wieszaka na korale i kolczyki. (Na zdjęciu jako bonus plecy Shaya kucającego w wodzie i łapiącego w dłonie rybkę.)




Tu też ta biel. I moje nowe czerwone kaloszki...




Poza tym dostałam pracę jako grafik :) Na razie na 2 miesiące, ale nie wiem czy chciałabym na dłużej, bo wiosną raczej będę się musiała intensywniej zająć licencjatem. Więc chyba wszystko układa się akurat jak trzeba.

To jak jest?




MOJE PROJEKTY / MY PROJECTS(28)

Odwiedź blogi:

Pan Cygaro;
Cyberkot;
Mimo wszystko pozytywna;
Lulu;
Ministerstwo słów;
Silly rabbit;
Mkłj;
Austeria;
Luk sfera - ilustracje;
Lapsus Lazuli;
36 wróć! - blog kulinarny;
Burkinafazo - kawał dobrej fotografii;
Łodyga;


Muzyki posłuchaj:

Shay Gabso;
Gogol Bordello;
Myslovitz;
Czesław Śpiewa na maszynkę!;
Muzyka Końca Lata;
Maki i chopaki;


Różności wspaniałości:

Moja kolekcja Bulików;
Ja w Digarcie;
Woodpecker!;
Fajne czcionki Klary;
Praxeda projektuje!;
BLU - mega świetny street art;
Fluidacje;
Mikołaj Grynberg - fotografie;
Warszawski Front Abstrakcyjny;
Przyszłość według Kozakiewicza;
Opuszczone miejsca;


Archiwum

2010
marzec
luty
styczeń
2009
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2008
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń

Księga gości

helena.czernek @gmail.com



statystyka

Poprzednie

powered by Ownlog.com & Fotolog.pl