photo 1-1.jpg

Galeria na Małej

Link 04.02.2011 :: 18:51 Komentuj (7)

W tym semestrze mieliśmy zadanie o Pradze - żeby jakoś zachować, podkreślić, upamiętnić Pragę taką, jaka jest, zanim zjedzą ją developerzy.
Podczas moich wycieczek natknęłam się na bardzo sympatyczną ulicę Małą.




No i zrobiłam "Galerię na Małej". Od razu uprzedzam, że to wizualizacje, projekt nie jest tam zrealizowany (jeszcze ;) ).

Na czym to polega: wynajdywałam elementy, które tworzą Pragę (wizualnie), ale zazwyczaj się ich nie zauważa. To takie "zwykłe" rzeczy, a ja chciałam podkreślić ich wagę i wskazać właśnie na ich niezwykłość. Elementy takie "zamykałam" w ramki jak ze zdjęć z Polaroida. To mają być papierowe ramki, przyklejane tak jak plakaty. Nie chcę, żeby były namalowane, by na stałe nie naruszały tej naturalnej Pragi. One pewnie by trochę powisiały, a potem zdarły się, ale to też przewiduje projekt - że to wystawa czasowa. Oto kilka przykładów:

Szyld:




Stary szyld przysłania jeszcze starszy:




Tu była stara tabliczka z numerem domu:




Kwestia czasu:




Dziury:




Mazgroły (moje ulubione):








Zrobiłam też wizualizację tego, co się może z takimi ramkami stać. Ponieważ nie za bardzo wierzę, że długo powisiałyby takie białe, wyobrażam sobie dalsze ich życie mniej więcej tak:



Napisy na ostatnim obrazku są oryginalne z Pragi, tylko z innych miejsc. Nie ja je pisałam.


Jutro jadę na Słowację. Widzimy się za tydzień!


Slovakia

Link 17.02.2011 :: 16:22 Komentuj (3)

Poprzedni tydzień spędziłam na Słowacji. Co drugi dzień jeździłam na nartach, resztę czasu spędzałam na wycieczkach. Drugiego dnia zrobiliśmy z Pawłem coś ekscytującego. Wdrapaliśmy się na skałę, na przełaj przez las. Było stromo, więc ta wycieczka w moim wykonaniu była głównie na czworaka. Ale udało się, kozice nas nie pobodły ;)
Tak, to luty, nie październik...




Weszliśmy tak wysoko, tam na dole widać drogę, z której wystartowaliśmy.




Inna wycieczka była razem z kilkoma innymi członkami grupy. Myślałam, że idziemy na niedaleki spacer, a wyszło z tego 13 km marszu. Miało też nie być atrakcji, a były. Szliśmy sobie szosą i nagle trafiliśmy na wioskę cygańską. Taką w środku niczego. Mieszkańcy, jak tylko nas zobaczyli, zbiegli się i stanęli przy drodze. Nie mam zdjęć z tego, żałuję, ale bałam się wyjąć aparat. Poszliśmy dalej, odprowadzeni przez nich wzrokiem i nie tylko. Potem szły dziesiątki dzieciaków ze szkoły, na przemian mówili nam dobry dień i jakieś chyba bluzgi po ichniemu. Gdy doszliśmy do najbliższej miejscowości słowackiej, zapytaliśmy jakiejś pani o przystanek autobusowy. Powiedziała po słowacku:
"Tam prosto drogą, potem będzie wioska cygańska i szarpanica, i dalej jest przystanek." Na szczęście szarpanicy nie było...
Sprzedawca w sklepie powiedział nam, że tam się rodzi 100 dzieci rocznie. Dużo jak na taką wioseczkę. Cyganie stanowią już ok 10% ludności Słowacji. Ciekawe, jak to będzie dalej...




Jak widać na powyższych zdjęciach, nie było zbyt biało. Na szczęście stoki były naśnieżane, więc i jazdą na nartach się nacieszyłam. Ostatniego dnia pojechaliśmy na Tatrzańską Łomnicę, całkiem sporą górę. Zjeżdżałam głównie czerwoną trasą z wysokości 1700 m n.p.m. Na czarną się nie odważyłam. To ponoć najbardziej stromy stok na Słowacji. Niektórzy podobno w połowie stoku zdejmują narty i schodzą piechotą...
Ale czerwony też nie był taki super łagodny. Bardzo ekscytowało mnie przejeżdżanie na nartach przez chmurę :) Nic wtedy nie było widać, nawet trasy, trochę na ślepo się jechało. Ale jaka satysfakcja!!

A w dniu wyjazdu jak na złość zrobiło się pięknie i zimowo. Żal było wyjeżdżać...






Moja prywatna wiosna

Link 27.02.2011 :: 23:59 Komentuj (8)

Przyznam szczerze, że już mi się znudziła zima. Śnieg jest fajny, no ale jak nie ma śniegu, to po co zima? No więc postanowiłam oszukać trochę naturę i przerzucić się na naturalny cykl izraelski. W związku z tym niewiele ponad miesiąc temu zaprosiłam kilkoro znajomych na obchody żydowskiego święta Tu BiSzwat, czyli Nowego Roku Drzew. Wtedy w Izraelu zakwitają pierwsze drzewa, a do tradycji należy sadzenie nowych drzewek. Trzeba było to jakoś obejść, bo ziemia u nas była mocno zamarznięta. Dlatego kupiłam doniczki, wielki worek ziemi, przywiozłam z domu patyki wierzbowe.
Każdy z nas posadził swój patyk i nadał mu imię. Nagle się okazało, że muszę dzielić pokój z Leokadią, Rapsodią, Anią, Andrzejem, Natalią, Wyżłem, Sebą, Remuszem i najgorsze, uwaga, z Szatanem...




Jak się okazało, wystarczył tydzień podlewania patyków i Szatan wypuścił listek i przez dłuższy czas był najlepiej rozwijającą się wierzbą.

Teraz pięknie rosną wszyscy, a ja mam prywatną wiosnę w pokoju. Tylko LOL i Stefan nie przetrwali, zostali zabrani przez swoich ogrodników i zjedzeni przez ich koty w ciągu kilku dni...
Dzisiaj dodatkowo ubarwiłam moją wiosnę nowo nabytym wiatrakiem.




Ten blog zaczął się zdjęciem takiego samego wiatraka. Pamiętacie?




Czuję, że ja już się przebudziłam z zimowego snu, a Wy?



MOJE PROJEKTY

SPALONY DOM


Linki

Aleksander Prugar;
Filipiny wg BreakDaCycle;
Praxa patrzy i widzi;
patchwork nad stawem;
Wycieczki Kobego;
Cyberkot;
Ministerstwo słów;
Silly rabbit;
Mkłj;
Mimo wszystko pozytywna;
Lapsus Lazuli;
Łodyga;


Muzyki posłuchaj:

Dubioza Kolektiv;
Gogol Bordello;
Myslovitz;
Czesław Śpiewa na maszynkę!;
Muzyka Końca Lata;
Maki i chopaki;
Shay Gabso;


Różności wspaniałości:

Helena Projektuje;
Moja kolekcja Bulików;
Ja w Digarcie;
Woodpecker!;
Klara projektuje;
Praxeda projektuje;
Fajne czcionki Klary;
Aleksander Prugar - fotografie;
Porandkuj w Warszawie;
Fotografia Carla Kleinera;
Mikołaj Grynberg - fotografie;
Koronki w mieście;
BLU - mega świetny street art;
Fluidacje;
Warszawski Front Abstrakcyjny;
Przyszłość według Kozakiewicza;
Opuszczone miejsca;
Burkinafazo - kawał dobrej fotografii;


helena.czernek@gmail.com


stat4u

2017

czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń

2016

grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń

2015

grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń

2014

grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń

2013

grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń

2012

grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń

2011

grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń

2010

grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń

2009

grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń

2008

grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń

powered by Ownlog.com & Fotolog.pl