photo 1-1.jpg

uczę się pilnie przez całe ranki ze swej hebrajskiej kolejnej czytanki

Link 01.03.2012 :: 18:00 Komentuj (3)

Fajna jest ta hebraistyka. Na prawdę jestem zadowolona z decyzji o dalszym studiowaniu. A na dowód, chociaż podobno to trochę obciach tak robić, pokazuję moją kartę egzaminacyjną. Takie oceny mam za pierwszy semestr :) O dziwo, najlepszą ocenę mam z arabskiego! :) Pani od arabskiego powiedziała mi, że mam nudny indeks, ale potem się postarałam i dostałam 3,5 z antropologii. :)




A w poniedziałek ma być w końcu rozdanie dyplomów magisterskich. Tak, nadal go jeszcze nie otrzymałam... Jakoś się coś poprzesuwało i dopiero teraz go dostanę i będę mogła udowodnić, że wykształcenie wyższe zdobyłam. Nie omieszkam zamieścić tutaj odpowiedniej fotografii i może w końcu samego projektu...

A co tam u Was słychać?


Magister Hellmanns prezentuje:

Link 09.03.2012 :: 17:57 Komentuj (1)

Uroczyście ogłaszam, że nastąpił w końcu dzień, który miał nastąpić codziennie od września, ale jakoś nastąpić nie mógł. Pokażę mój projekt magisterski! Od razu jednak uprzedzam, że ten projekt jest całkowicie inny od moich dotychczasowych. Chciałam spróbować czegoś trochę innego i wyszedł mi projekt całkowicie konceptualny.

"Prywatna przestrzeń współczesnej kobiety".

Zacznę małym wprowadzeniem. Przez pierwsze pół roku zajmowałam się rozmyślaniem nad tym, czym jest i jaka jest przestrzeń kobiet dzisiaj. Taka przestrzeń, jaką się zajęłam, dotyczy nowego, dość konkretnego modelu kobiet, a nie kobiet w ogóle. Wybrałam kobietę, która:

- znosi granice tradycyjnie wyznaczające przestrzeń jej funkcjonowania
- tworzy nową definicję kobiecości
- nie chce udawać mężczyzny
- chce sama decydować o sobie, kim i jaka jest
- stawia na własny rozwój i rozwój swoich pasji, a dopiero potem na założenie rodziny
- samodzielna, silna, odważna, nie boi się ryzyka
- często zajmuje się dziedzinami mało popularnymi wśród kobiet
- łamie stereotypy dotyczące swojej płci
- chce swobodnie funkcjonować w świecie zewnętrznym, a do tego potrzebuje własnej przestrzeni

Na podstawie moich przemyśleń i obserwacji zrobiłam takie bardzo uproszczone i ogólne schematy dotyczące przestrzeni funkcjonowania kobiet w różnych czasach.
Pierwszy - pokazuje czasy bardzo dawne, jak np. starożytna Grecja, gdy życie kobiet skupiało się głównie w pokojach czy części domu przeznaczonej dla pań, świat zewnętrzny natomiast całkiem był im niedostępny. Granice między tymi światami były wyraźne i zdecydowane.
Drugi - przestrzeń np. matki-Polki, kobiet które dużo zajmują się domem, jednocześnie pracują, nie mając jednak swojej własnej przestrzeni. Chociaż świat zewnętrzny jest dla nich otwarty, to granice nadal istnieją.
Trzeci - pokazuje kobietę, której dotyczy mój projekt. Funkcjonuje w każdej przestrzeni, a granice prywatności i intymności ustala sama i dowolnie je zmienia.




Moja przestrzeń składa się z 2 parawanów, które są kobiecym atrybutem. 2 parawany można dowolnie ustawiać względem siebie, wyznaczając przestrzeń większą lub mniejszą, bardziej lub mniej zamkniętą.






Jedna z części, którą nazwałam Kokon, pozwala na całkowite odcięcie się od świata, schowanie się, daje poczucie bezpieczeństwa.




Kieszonka, w którą można chować stopy, służy jednocześnie do odwieszania części kokonu.






Drugi parawan jest trzyczęściowy.




Architektka Alison Brooks: “Wydaje mi się, że właśnie wrażliwość na architekturę krajobrazu, różnorodność form, funkcji, skali to coś kobiecego.” Według Li Edelkoort, która przepowiada trendy dla najważniejszych marek świata, będzie następowało ponowne wracanie do natury: “Czas, by użyć ludzkiej kreatywności i odnowić relację z ziemią.” I tak powstało skrzydło parawanu o nazwie Ogród, z kieszonkami, w których rosną żywe rośliny.

Lewe skrzydło to wyciszenie.

Środkowe skrzydło to zbiór piktogramów opisujących cechy współczesnej kobiety. Jest tu między innymi walizka - mobilność i podróże, kluczyki od samochodu - niezależność, młotek - samodzielność, zaradność i wiara we własne możliwości. Ale są tu też takie rzeczy jak perfumy, buty na obcasach czy grzebień mówiące o tym, że niezależnie od zmieniających się czasów, potrzeba piękna jest zawsze aktualna.




Wszystko wykonane zostało z tkaniny i aluminium. Tutaj detal - zawiasy.





I w zamian za projekt dostałam ten oto dyplom. Teraz już mi nikt nie podskoczy!




Baranek przed nią nie bieży, jakoś nie chce...

Link 19.03.2012 :: 19:46 Komentuj (7)

Idzie wiosna! Właściwie to już nadeszła. Pół soboty przesiedziałam na dworze, ucząc się hebrajskiego i było mi ciepło i miło.
Wymarzył mi się nowy stary rower. Ten, co dawniej był moim wehikułem, jest nadal, ale już w nie najlepszej formie. Poza tym powinien zostać w domu, żebym miała czym tam jeździć. A do Warszawy potrzebny mi drugi i jednak nie taki, co się rozpada w trakcie jazdy... Więc jeśli ktoś ma do sprzedania, to możemy porozmawiać :)
A jak już będę mieć rower, to nastanie prawdziwa wiosna!

A wiosnę czują już też owce, które przez zimę trochę zapomniały, co to jest łąka. Otworzyliśmy im drzwi, żeby sobie wyszły i pochodziły luzem, ale one nie za bardzo pamiętały, jak się obsługuje wolność. Zamiast z niej skorzystać, stały w drzwiach jak kołki i tylko patrzyły i patrzyły, albo uciekały do swojej zagrody. A jak już się zdecydowały ruszyć, to pobiegły prosto do drugiego pomieszczenia obory po siano... No cóż, podejrzewam, że jednak szybko sobie przypomną, że na dworze jest fajnie :) A niedługo czeka nas strzyżenie... Jest co strzyc, oj jest.

Bardzo owcami zainteresował się Tofek. Nie dziwię się, fajne są!









MOJE PROJEKTY

SPALONY DOM


Linki

Aleksander Prugar;
Filipiny wg BreakDaCycle;
Praxa patrzy i widzi;
patchwork nad stawem;
Wycieczki Kobego;
Cyberkot;
Ministerstwo słów;
Silly rabbit;
Mkłj;
Mimo wszystko pozytywna;
Lapsus Lazuli;
Łodyga;


Muzyki posłuchaj:

Dubioza Kolektiv;
Gogol Bordello;
Myslovitz;
Czesław Śpiewa na maszynkę!;
Muzyka Końca Lata;
Maki i chopaki;
Shay Gabso;


Różności wspaniałości:

Helena Projektuje;
Moja kolekcja Bulików;
Ja w Digarcie;
Woodpecker!;
Klara projektuje;
Praxeda projektuje;
Fajne czcionki Klary;
Aleksander Prugar - fotografie;
Porandkuj w Warszawie;
Fotografia Carla Kleinera;
Mikołaj Grynberg - fotografie;
Koronki w mieście;
BLU - mega świetny street art;
Fluidacje;
Warszawski Front Abstrakcyjny;
Przyszłość według Kozakiewicza;
Opuszczone miejsca;
Burkinafazo - kawał dobrej fotografii;


helena.czernek@gmail.com


stat4u

2017

sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń

2016

grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń

2015

grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń

2014

grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń

2013

grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń

2012

grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń

2011

grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń

2010

grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń

2009

grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń

2008

grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń

powered by Ownlog.com & Fotolog.pl