photo 1-1.jpg

Zawadiacki indeks mam!

Link 02.07.2012 :: 21:46 Komentuj (3)

W poprzednim wpisie cytowałam frazy z google, przez które trafiono tutaj. Była wśród nich taka: mam same piątki i dostałem 3. No więc teraz mogę na prawdę służyć jako znawczyni sprawy i opisać te emocje i odczucia, ponieważ mam same piątki i dostałam 2.




Ostatni już egzamin z historii Izraela za czasów greckich i rzymskich miał stanowić zakończenie pierwszego roku, a po nim miało nastąpić uderzenie gorąca związanego z wolnością. No ale nie nastąpiło. Nastąpiło natomiast uderzenie chłodu i wstrząs. Bo nie byłam zupełnie przygotowana na oblanie! Uczyłam się, ale niestety moja wiedza nie wystarczyła, by umieć odpowiedzieć na pytanie "Pogańscy sympatycy judaizmu" i wyjaśnić, co to jest Leontopolis... Oczywiście sprawa była okraszona łzami i żalem, no ale cóż, trudno. Widocznie tak miało być. Przynajmniej ten indeks ma charakter! ;)

No i mój brat mi wytłumaczył, dlaczego fajnie jest mieć poprawkę we wrześniu:
- bo się szybciej spotka znajomych.
- bo to nienormalne mieć same 5, więc całe szczęście, że okazałam jeszcze ludzką twarz.
I kilka innych:
- bo trzeba zdobywać nowe doświadczenia i nie jest się do końca studentem, jak się nie ma choć raz września.
- bo się przynajmniej tego porządnie nauczę i będę umiała jak nikt inny na roku.

No ale niestety słaby tego punkt jest taki, że będzie to nade mną wisiało przez całe wakacje...
Ale teraz postanowiłam tak bardzo o tym nie myśleć, tylko porządnie odpocząć, odespać, porobić same przyjemne rzeczy i jak najwięcej projektować!! Mam nadzieję, że uda mi się zrealizować te wszystkie pomysły, które mam w głowie (albo chociaż większą część). A mam wiele i bardzo precyzyjne. Trzeba po prostu się za nie wziąć!! Więc liczę na wsparcie i raz na jakiś czas kuksańce w tej sprawie!!


Mieszkała myszka

Link 05.07.2012 :: 12:54 Komentuj (4)

Złapana na gorącym uczynku. Choć czuję do niej pewną sympatię, bo wyjadała jedzenie bezglutenowe, więc domyślam się, że też jest na diecie... Niestety okazała się sprytniejsza niż my i gdy zaczęłam zdejmować torebkę z wieszaka, wyskoczyła jak wystrzelona z procy i po wiszącym obok fartuchu zjechała jak po zjeżdżalni i dała nogę. See you soon...




Co w wodzie piszczy?

Link 14.07.2012 :: 16:04 Komentuj (4)

Wróciłam z Mazur i przywiozłam zagadkę biologiczną. Co to za zwierzę?






A tu odegrała się scena zazdrości. Jak widać jeden zwierz ma "pasażera", drugi natomiast do niego podpływał i próbował zakłócić tę romantyczną sytuację. Ale nie udało się odbić partnerki. Chyba musi szukać szczęścia dalej.






A jak wróciłam z Mazur, to czekała na mnie niezbyt miła niespodzianka. Mama z ciocią poszły na spacer z psami. Psy, jak to zawsze mają w zwyczaju, biegały po polach, ganiały się, znikały i wracały. Tym razem jednak Tofek nie wrócił. Poszłyśmy go szukać, ale nic. Zrobiło się ciemno, a on nadal nie wracał. Zgubił się biedak w tych hektarach zbóż. Rano przygotowałam ogłoszenie pod tytułem "ZAGINĄŁ PIES", zaopatrzone w opis i zdjęcie. Wsiadłyśmy z mamą na rowery i ruszyłyśmy, żeby porozklejać w okolicy. Nie przejechałyśmy nawet 200m, gdy pojawił się na horyzoncie. Akurat samochód na niego trąbił! Podjechałyśmy do niego, a on jakby nas nie poznał, przestraszył się. Może był w szoku? Nie wiem. W każdym razie zguba się znalazła. Tak skutecznej wyprawy poszukiwawczej jeszcze nie było ;) Władowałyśmy go do koszyka i przywiozłyśmy do domu. Na taki spacer już chyba nie pójdzie, póki zboże nie zostanie skoszone.


Dębki

Link 21.07.2012 :: 14:14 Komentuj (0)

Wróciłam z Dębek. Uwielbiam morze. Nawet nie leżeć na plaży, bo to trochę nudne, ale chodzić po niej i znajdować super rzeczy. Kamienie, patyki, muszle. Teraz było tego mało, ale i tak plaża piękna, jaśniutka jak chyba nigdzie indziej. I były wspaniałe korzenie, którymi się bardzo ekscytowałam!






Nie było specjalnie ciepło, więc kąpałam się tylko raz. Chciałam nawet więcej, ale że miałam się krótko potem zobaczyć z moim bratankiem, bałam się przeziębić by go nie zarazić. A szansa na przeziębienie była duża... Więc czas głównie mijał mi na chodzeniu po plaży, jedzeniu ryb i siedzeniu lub tańczeniu w plażowym barze Cooler. Bo w samych Dębkach poza tym niewiele jest. Najdziwniejsza tam jest rzeka w kolorze Coca Coli, lub jak kto woli Pepsi. Nie wiem, skąd ten kolor, ale ludziom to nie przeszkadza i się w niej kąpią. I nawet raki tam zimują... I kormorany są. Więc może to nie szkodzi... Ale też niezbyt zachęca.






Droga powrotna była za to usiana atrakcjami. Zwiedziliśmy Kartuzy, leśne jeziorko i zamek w Gniewie. Robił wrażenie. Tam nas złapała straszna ulewa, ale skumplowałam się z panem stróżem i mnie przechował w swojej budce. Przy okazji opowiedział trochę o tym zamku. Że krzyżackie to tam są już tylko fundamenty. Resztę dobudowali Prusacy, którzy tam mieli więzienie.




Ale największą atrakcją była przeprawa promem przez Wisłę. To był prom na linie, ponoć napędzany siłą prądu rzeki! Co jest możliwe, bo wlekł się noga za nogą.






No więc wyjazd oceniam jako udany, choć szkoda że nie dłuższy. Zaowocował tylko jednym rysunkiem, ale mam nadzieję, że teraz porysuję trochę więcej.





MOJE PROJEKTY

SPALONY DOM


Linki

Aleksander Prugar;
Filipiny wg BreakDaCycle;
Praxa patrzy i widzi;
patchwork nad stawem;
Wycieczki Kobego;
Cyberkot;
Ministerstwo słów;
Silly rabbit;
Mkłj;
Mimo wszystko pozytywna;
Lapsus Lazuli;
Łodyga;


Muzyki posłuchaj:

Dubioza Kolektiv;
Gogol Bordello;
Myslovitz;
Czesław Śpiewa na maszynkę!;
Muzyka Końca Lata;
Maki i chopaki;
Shay Gabso;


Różności wspaniałości:

Helena Projektuje;
Moja kolekcja Bulików;
Ja w Digarcie;
Woodpecker!;
Klara projektuje;
Praxeda projektuje;
Fajne czcionki Klary;
Aleksander Prugar - fotografie;
Porandkuj w Warszawie;
Fotografia Carla Kleinera;
Mikołaj Grynberg - fotografie;
Koronki w mieście;
BLU - mega świetny street art;
Fluidacje;
Warszawski Front Abstrakcyjny;
Przyszłość według Kozakiewicza;
Opuszczone miejsca;
Burkinafazo - kawał dobrej fotografii;


helena.czernek@gmail.com


stat4u

2017

październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń

2016

grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń

2015

grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń

2014

grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń

2013

grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń

2012

grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń

2011

grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń

2010

grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń

2009

grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń

2008

grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń

powered by Ownlog.com & Fotolog.pl