photo 1-1.jpg

Polowanie na motyle, ale bez siatki

Link 01.08.2013 :: 22:23 Komentuj (5)

Podczas tego zaledwie trzydniowego wyjazdu na Mazury zainteresowałam się motylami. Jest ich coraz mniej i znikają w dość szybkim tempie. Miło mi było jednak zauważyć, że tam lata ich dość sporo. Nie tylko jeśli chodzi o liczbę, ale i gatunki. Nie wszystkie z nich udało mi się uchwycić obiektywem, nie wszystkie też rozpoznałam, nie mogę też zagwarantować, że te rozpoznane zakwalifikowałam rzeczywiście dobrze, jednak starałam się jak mogłam. Tym co mam dzielę się tutaj.
Najpierw rusałkowate.

Rusałka osetnik Vanessa cardui




Rusałka admirał Vanessa atalanta




Rusałka pawik Inachis io




Rusałka pokrzywnik Aglais urticae




Perłowiec malinowiec Argynnis paphia(?) W każdym razie na pewno jakaś dostojka.




Listkowiec cytrynek Gonepteryx rhamni, ten już z bielinkowatych. Polowałam jeszcze na jakiegoś białego bielinkowatego, ale się nie udało, zbyt szybko latały i nie chciały odpocząć.




Dwóch poniższych nie udało mi się rozpoznać. Gdyby ktoś z Was wiedział co to za motyle, to poproszę o informację w komentarzach.






Widziałam jeszcze bardzo piękną rusałkę żałobnika, ale tak jak bielinka, nie udało mi się złapać. Next time.


6 groszy od Singera

Link 05.08.2013 :: 20:56 Komentuj (5)

Jadę na Mazury. W podróży czytam książkę "Przyjaciel Kafki" Isaaca Bashevisa Singera. To pierwsza z jego książek, po którą sięgam. Już po kilku zdaniach oddycham z ulgą. Jednak różnica między pisarstwem dobrym a złym jest ogromna... Ostatnia książka, którą czytałam, o podróży do Peru, szła mi jak po grudzie. Jadę, zatapiam się w lekturze. Czytam:

- (...) twoja prababka, Hinde Estera, utrzymywała rodzinę. Ona miała sklep tekstylny, ale w przerwach pomiędzy jednym klientem a drugim czytała "Dziedzictwo Cwiego". Kiedyś wszedł do sklepu kupiec z Lublina i zobaczył turecki szal, który mu się spodobał, więc kupił go dla żony. Dał jej banknot pięciorublowy, a ona wydała mu resztę. W kilka godzin później Twoja prababka stwierdziła, że kupiec przepłacił jej sześć groszy. Natychmiast zamknęła sklep i poszła do gospody, aby go odszukać. Jednak kupiec już wyjechał. Nie znała jego adresu ani nazwiska, wiedziała tylko, że jest z Lublina. Hinde Estera znała prawo, że jeśli ktoś weźmie choćby grosz, który do niego nie należy, nie pomoże mu żadna skrucha. Trzeba odnaleźć właściciela i oddać mu jego własność, nawet gdyby wyjechał w daleki świat. Twoja pobożna prababka, niech wstawi się za nami w niebie, zostawiła sklep i pojechała do Lublina, aby odnaleźć kupca. Przez półtora tygodnia szukała go we wszystkich synagogach, domach nauki, hotelach i sklepach, aż wreszcie go znalazła i oddała mu sześć groszy. Kosztowało ją to mnóstwo pieniędzy, a poza tym musiała zamknąć sklep. Taka była twoja prababka.

Dwie strony później kończę czytać opowiadanie, zamykam książkę i kładę ją na sąsiednim siedzeniu. I zamieram. Na tymże siedzeniu, obok książki leży błyszczące w słońcu sześć groszy... Chwila niepewności - jestem tu czy tam? Zawiesiłam się w przestrzeni pomiędzy rzeczywistością a fikcją? Rozglądam się, znowu patrzę na siedzenie. Leżą jak byk - moneta jednogroszowa obok pięciu groszy. Czuję się głupio, Singer nieźle sobie ze mną zakpił. Chce mnie wystawić na próbę? Nie biorę tych sześciu groszy.
A może wręcz przeciwnie? Może chce mi powiedzieć, że dobrze, że w końcu do niego trafiłam? Puścił mi oczko.
Jaki dowcip mi Pan przygotuje przy kolejnym opowiadaniu, Panie Singer?



MOJE PROJEKTY

SPALONY DOM


Linki

Aleksander Prugar;
Filipiny wg BreakDaCycle;
Praxa patrzy i widzi;
patchwork nad stawem;
Wycieczki Kobego;
Cyberkot;
Ministerstwo słów;
Silly rabbit;
Mkłj;
Mimo wszystko pozytywna;
Lapsus Lazuli;
Łodyga;


Muzyki posłuchaj:

Dubioza Kolektiv;
Gogol Bordello;
Myslovitz;
Czesław Śpiewa na maszynkę!;
Muzyka Końca Lata;
Maki i chopaki;
Shay Gabso;


Różności wspaniałości:

Helena Projektuje;
Moja kolekcja Bulików;
Ja w Digarcie;
Woodpecker!;
Klara projektuje;
Praxeda projektuje;
Fajne czcionki Klary;
Aleksander Prugar - fotografie;
Porandkuj w Warszawie;
Fotografia Carla Kleinera;
Mikołaj Grynberg - fotografie;
Koronki w mieście;
BLU - mega świetny street art;
Fluidacje;
Warszawski Front Abstrakcyjny;
Przyszłość według Kozakiewicza;
Opuszczone miejsca;
Burkinafazo - kawał dobrej fotografii;


helena.czernek@gmail.com


stat4u

2017

październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń

2016

grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń

2015

grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń

2014

grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń

2013

grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń

2012

grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń

2011

grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń

2010

grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń

2009

grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń

2008

grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń

powered by Ownlog.com & Fotolog.pl