Ponieważ postanowiłam zmienić swoje życie na lepsze, w pierwszej kolejności zdecydowałam się odstrzelić facebooka. Może nie całkiem, ale ograniczyć jego używanie w znacznym stopniu. Zeszyt do hebrajskiego leży, kupka książek do przeczytania rośnie, a moja koncentracja się pogarsza przez tysiące postów, na które tracę czas, a o których pół dnia później nie pamiętam. Ale przy okazji nie pamiętam też o ważnych sprawach, które z tymi mniej ważnymi się mieszają. A ponieważ moja potrzeba opowiadania historii nie zniknęła, to skutek uboczny jest taki, że znowu zachciało mi się pisać blog i dzielić się zdjęciami właśnie tutaj.

Może niedługo nadrobię wpis o wakacjach na Fuerteventurze, bo zdjęć i wrażeń nazbierało się sporo, jednak dzisiaj będzie na tematy aktualne, czyli smog i zima.

No więc smog jest taki, że widać go gołym okiem. Z okna naszego biura Warszawa wygląda jak zatopiona w brudnej mgle. Postanowiliśmy sprawdzić, jak naprawdę brudna jest ta mgła. Domowymi metodami przeprowadziliśmy eksperyment. Potrzebne są 3 rzeczy: odkurzacz, płatek kosmetyczny i taśma lub gumka recepturka do zamocowania wacika na końcu rury odkurzacza. Rurę wystawiliśmy za okno na 15 minut. Efekt badania – u nas wypadło to przerażająco. I co ciekawe, wacik pachnie węglem!




Pomimo tego, że zaleca się nie wychodzić z domu, to jednak pogoda wczoraj była tak piękna, że pojechaliśmy nad Wisłę na północ od Warszawy.
Kra prawie przykrywa Wisłę, może gdyby mróz się utrzymał przez parę tygodni, można byłoby przejść suchą nogą na drugi brzeg? Ale i tu humor psuje smog, który po prostu widać.




Zamiast więc wpatrywać się w szare powietrze, zniżyłam wzrok i weszłam w rolę królowej śniegu ;) Cały brzeg pokryty był fantastycznymi lodowymi formami, przypominającymi małe paprotki, jednak przy znacznym zbliżeniu odsłoniły niesamowitą, wręcz perfekcyjną geometrię. Od niedawna posiadam obiektyw macro do iPhona. I to właśnie dzięki niemu zabiorę Was w podróż do krainy lodu :)

 photo lodowe2_zps8umiyjrr.jpg



















Nie można jednak w tej krainie pozostać, bo się zmarznie. I nie można cały czas patrzyć w ziemię. Więc na koniec rzut okiem na niebo i łabędzi klucz.

Name:

Komentarze:

18.01.2017, 20:39 :: 83.27.46.231
mumia
Super znów zobaczyć coś nowego na blogu :) Szkoda, że ten smog tak psuje urok zimy. Ale łabędzie piękne.

09.01.2017, 18:44 :: 94.240.41.1
Urgela matka
Oj jak to świetnie, że reanimujesz bloga! I zdjęcia rewelacyjne! Ciekawe dokąd teraz latają łabędzie, może tak sobie, żeby nie przymarznąć do podłoża.
Tak trzymać!